piątek, 19 lutego 2021

Bogadnowicz Kazimierz



MIKUCIE RODZINNA WIEŚ KAZIKA

Bogadnowicze i Maczany pochodzLI z Mikuć. W XVIIIw wieś położona była w województwie wileńskiem należącym do Rzeczpospolitej.
Podczas III rozbioru Polski w 1795 tereny te zostały wcielone do Imperium Rosyjskiego.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Uw%C5%82aszczenie_ch%C5%82op%C3%B3w_na_ziemiach


Szacunki mówią, że przeludnienie na wsiach mogło wynosić 4,5 miliona osób, ale niektórzy historycy mnożą tę liczbę przez dwa. Najgorzej było na terenach leżących wcześniej w zaborze rosyjskim, które dodatkowo były najbardziej zacofane pod względem stosowania urządzeń ułatwiających uprawę ziemi. Historyk Ferdynand Zweig oszacował, że w okresie wielkiego kryzysu gospodarczego na polskiej wsi żyło między 5 a 5,5 mln tzw. ludzi zbędnych, czyli nie posiadających własnej ziemi lub też wegetujących z rodzinami na maleńkich gospodarstwach.

Emigracja do miast była rozwiązaniem, które nie gwarantowało poprawy warunków życia, gdyż przemysł nie był w stanie wchłonąć wszystkich poszukujących pracy


 Kazimierz

Kazimierz Bogdanowicz urodził się 1 grudnia 1912 roku w Mikuciach ,

Był trzecim dzieckiem Kazimierza i Stefanii. Jego rodzeństwo , były to dwie starsze siostry Stanisława i Helena.. 


Wieś w tamtym okresie znajdowała się w zaborze rosyjskim. w

guberni wileńskiej. Tereny te w tym czasie położony były na granicy z Litwą , Łotwą i Rosją. Wieś była niezwykle urokliwie położona wśród pół , wzgórz i lasów. Obwód nazywany był krainą niebieskich jezior.

Mapa polityczna Europy w 1914


12 lipca 1914 roku wybuchła I Wojna Światowa.

    1915 rok gubernie wileńską zajmują oddziały niemieckie. Był to bardzo trudny okres dla rodziny Bogdanowiczów. Panował głód. Stefania ,żeby wyżywić rodzinę piekła chleb z pokrzyw i ostu z odrobina mąki jako spoiwa. Upieczone pieczywo rozsypywało się w rękach. Herbatę zamieniono na kwiat lipy, rumianek i miętę. Napar z palonych żołędzi zastąpił kawę naturalną. Głodne, bose dzieci w połatanych ubraniach , które nosiły jedno po drugim, żebrały po chutorze, ale to było za mało pożywienia żeby przetrwać te ciężkie czasy.  Kiedy zapadał zmrok ludzie pogrążali się w ciemnościach, gdyż nie było nafty. Jedynym źródłem światła był ogień rozpalony krzesiwem z sosnowych pni solnych pląsający w piecu .Domownicy pilnowali go aby nie wygasł, bo wtedy trzeba było biegać po wsi żeby pożyczyć ogień. Panował, bród, smród i wszawica gdyż brakowało mydła W 1916 roku  matka Kazika urodziła czwarte dziecko, jednak nie była w stanie wykarmić noworodka.  Umarła, a wraz z nią dzieciątko. Pięcioletni Kazio, siedmioletnia Stasia i dziewięcioletnia Helenka zostały osieroceni. Dziećmi zaopiekował się brat Stefanii, Witold Maczan.

W 1918 roku skończyła się I Wojna Światowa. Polska po 123 latach niewoli odzyskała niepodległość., ale życie oskubanej przez rosyjskiego zaborcę wsi nie zmieniło się. Dalej panowała bieda i głód i brak wszystkiego.

Dopiero pomoc z Ameryki poprawiła sytuację biednych dzieci. Dostały ubranie i buty. W szkole czkała na nich miska ciepłej zupy.

W 1921 w wyniku podpisania Traktatu Rylskiego kresy wschodnie- zachodnia Białoruś - województwo białostockie, grodzieńskie i wileńskie zostały włączone do II Rzeczypospolitej.

Od tego czasu postanowiono zadbać o edukacje ludności, po 123 latach analfabetyzmu Podręczniki i zeszyty były za darmo Do szkoły rano chodziły dzieci ,a po południu starsi uczyli się podpisu.

Wieś w tym czasie liczyła 7 budynków mieszkalnych , w których mieszkało 37 osób.









 Józef i Maria  Maczan byli rodzeństwem 


Okres międzywojenny.

Pierwsza za mąż za Józefa Kupecia wyszła najstarsza siostra Kazika Helena. Ze wspólnego gospodarstwa Bogdanowiczów w posagu wzięła bydło i sprzęt domowy.

 Młodszej, Stasi nic nie zostało co mogłoby wnieść w nowy związek. W tamtych czasach kobiety w takiej sytuacji ekonomicznej, które nie miały posagu, zostawały starymi pannami lub rezydentami. Innymi słowy  Stasia zostałaby przy bracie, którego obowiązkiem było utrzymanie siostry. Jednak brak majątku nie przeszkadzał Edmundowi Brażewiczowi, który postanowił poślubić  Stasie.


Ewentualne wiano obiecano mu w przyszłość.

Kazikowi została ziemia i puste obejście. Tylko tyle i aż tyle, ale za mało żeby znaleźć pannę , którą ojciec zgodziłby się wydać za mąż za młodzieńca. Musimy o tym pamiętać ,że w tym okresie małżeństwo  ograniczył przymus społeczno- ekonomiczny . Kobieta  bez zgody rodziców nie mogła podejmować  żadnych kroków prowadzących do małżeństwa.  Panny uzależnione były od decyzji rodziców i posagu . 

Kazimierz postanowił poprawić swoje położenie finansowe.  W tej ekonomicznej sytuacji,  jego szanse zdobycia żony były znikome ale i prowadzenie gospodarstwa bez  pieniędzy i sprzętu było niemożliwe.   Kawaler postanowił zmienić swoją rzeczywistość majątkową. Wyjeżdża do roboty na Łotwę.

Tam pracował  jako parobek w majątku.Za zarobione pieniądze kupuje bydło i  niezbędne narzędzia  do prowadzenia gospodarstwa.


 


https://pl.wikipedia.org/wiki/Zachodnia_Bia%C5%82oru%C5%9B





  W wyniku agresji   1 września 1939 przez Hitlera i 17 września przez Stalina Kresy Wschodnie znalazły się pod okupacją sowiecką . Mikucie włączono do Białoruskiej SRS.

Poprawa stopy życiowej  w 1939 roku pozwoliła Kazimierzowi szukać żony

Za swata , czyli pośrednika w zawarciu związku małżeńskiego  z Marianną Taszkun wybiera Feliksa Godlewskiego. Felis zaopatrzony w  wódkę,  pojechał  do oddalonej o 12 km wsi Janowo, gdzie prowadził negocjacje z Kazimierzem Taszkunem. Kiedy swat zobaczył odkorkowana przez gospodarza  gorzałkę wiedział, że spotkanie przebiegnie pomyślnie. Rozmowa zakrapiana była wódeczką w celu zbawiennego wpływu na przebieg małżeńskich negocjacji. Po wstępnych rozmowach przybył sam zainteresowany- Kazimierz. Odbyły się zaręczyny. Wyznaczono datę ślubu. Rozpoczęły się  przedślubne procedury. Proboszcz w parafii Widze  publicznie  ogłosił zamiar wstąpienia w związek małżeński Marianny i Kazimierza.

Wszystko układało się pomyślnie do momentu, kiedy Taszkun postanowił sprawdzić majątek  staranta. Okazało się, że Kazimierz ma tylko 7 hektarów ziemi , podczas gdy on miał 25. Jego zdaniem,to było stanowczo za mało, aby oddać mu Marianne. Kawaler otrzymał czarna polewkę i zwrot kosztów poniesionych przy przygotowaniem ślubu.

Kazimierz nie poddaje się . Bierze mierniczego. Po wiwisekcji okazało się ,że ma 7 hektarów użytków i 24 hektary nieużytków, o których przez lata zapomniano.

 Kazimierz ponownie odwiedza Janowo.   Tym razem spełnia oczekiwania ojca Marianny . Wyznaczają drugą datę ślubu na 28 stycznia 1940 roku.


rodzina Taszkunów- Marianna Jadwiga, Helena

Marianna i Kazimierz 
góra- Helena i Wołkowiak 
dół- Helena i  Kupeć



Mikucie  28.01.1940 

W posagu Marianna otrzymała dziewięć złotych dziesięciorublówki ,
dwie krowy, jednego konia, dwie owce i trzy jagnięcia
https://naszewidze.wordpress.com/category/kosciol-w-widzach/#jp-carousel-2855

Po ślubie zamieszkali w rodzinnym domu Kazimierza. Wkrótce Marianna urodziła pierworodnego. Niestety noworodek umarł. 10 maja 1943 roku na świat przyszła córka Aldona, a 1945 roku Maria.


W posagu Marianna otrzymała dziewięć złotych dziesięciorublówki , dwie krowy, jednego konia, dwie owce i trzy jagnięcia


W tym czasie w osadzie znajdowało się 11 budynków mieszkalnych ,w których mieszkało 52 osoby Wśród nich swoje gospodarstwo mieli  Bogdanowicze, Maczany, Kupecie  i Wołkowiaki.

Okupacja sowiecka związana była z  represjami w stosunku do mieszkańców

Kresów. W celu zubożenia tych ziem, na gospodarzy nałożono 

nadmierne wysokie świadczenia ,aby w rezultacie gospodarze przystąpili

do  kołchozów . Do wojska wcielano mężczyzn.

Wsie pustoszyły wojska rosyjskie i miejscowa partyzantka.

Doszło do tego , że na wiosnę  kobiety w Mikuciach nie miały konia,

aby rozpocząć prace polowe. Marianna musiał iść do partyzantów ,

i prosić o udostępnienie zwierzęcia, bo bez niego nie ruszą prace polowe.

Wróciła z koniem. 

Od 1941 do 1945 roku Białoruś okupowana była przez wojska niemieckie. Wojna był to bardzo trudny okres dla mieszkańców. 

We wrześniu  1940 NKWD i rządami Białoruskiej i Litewskiej dowolne przesiedlenie ludności polskiej.Komunistycznym władzom w Polsce zależało na zaludnienia nowo uzyskanych ziem polskich.   Akcja przesiedleńcza odbierana była z rezerwą. Nikt nie chciał opuścić rodzinnych stron. Grobów swoich przodków.Ojcowizny.

Pierwsza fala emigracji miała miejsce latem i jesienią 1945 i później wiosną 1946 roku. Emigracja ludności nie była władzom białoruskim na rękę. Wysiedlenia groziły wyludnienia tych terenów. Białoruscy urzędnicy  utrudniali  wpis na listę uchodźców. Warunkiem  zarejestrować było obsianie ziemi. Kiedy żądanie to spełniono, to  okazało się ,że brakuje wagonów do przewozu majątku. Pomimo trudności  jakie pokonali  ciężko było im opuścić rodzinne strony zamieszkałe od pokoleń. W podjęciu decyzji o repatriacji pomogła świadomość , że lepszy będzie niepewny los na zachodzie, niż pewny na wschodzie, gdyż równolegle trwała wywózka z tych terenów Polaków w głąb ZSRR. 





Kiedy w końcu udało załatwić się wszystkie formalności, rodzina Kazimierza  i innych  mieszkańców Mikuć- Maczana, Kupecia  i  Wołkowiaka na dworcu gotowa do ewakuacji. Z niecierpliwością kilka tygogni czekali na wagony towarowe do których mieli spakować swój majątek.  Uchodźcy mogli zabrać  dwie tony bagażu na rodzinę tzn.ubranie, obuwie,żywność ,bydło hodowlane . Łapówkę już  zapłacili za samo wejście do pociąg. Nie był to koniec korupcji. Co jakiś czas odbywały się dłuższe postoje składu kolejowego. Pociąg ruszał dopiero kiedy odpowiednie zasoby finansowe dostały osoby zainteresowanie. I tak co postój zrzutka.

Przesyłanie: przesłano 1581727 z 1581727 bajtów.

Majątek pozostawiony na Kresach miało zrekompensować gospodarstwo w nowym miejscu zamieszkania.

ZIEMIE ODZYSKANE

Pewnego razu, pociąg zatrzymał się koło Giżycka ,Kazimierz wraz z bliskimi postanowił , że wysiadają. Okolica bardzo im się spodobała, gdyż przypominała ich byłą Małą Ojczyznę. Postanowili tu znaleźć swoje miejsce na Ziemi. Wyładowali swoje rzeczy z pociągu. Rozbili obóz. Zrobili naradę co do najbliższych planów. Kazimierz wziął rower i pojechał szukać nowego siedliska. Zachwyciły go przyroda w okolice Węgorzewa i wtedy pomyślał o Mikuciach. Na obrzeżach miasta wybrał dom dla rodziny.

Żyli już spokojnie , kiedy na wiosnę uciekła mu krowa. Cóż było robić. Kazimierz ruszył na poszukiwania. Dotarł do Przystani. Opustoszałej wsi nad brzegiem Mamr. okolica zauroczyła go. Kazimierz poszedł do rodzinę ,a krowa już tu została. Wybrał gospodarstwo w którym mieszkał jeszcze Niemka , która czekała na wysiedlenie do Niemiec. Kobieta nauczyła Marianne korzystania ze zdobyczy techniki-między innymi wekować słoiki.









Reniek Maczan ,, małżeństwo z Piły, Regina Kondrat
-Stanisława Brażewicz, Helena Kupeć  Stefania Maczan, Marianna Bogdanowicz-
dziewczynka Maria Zyborowicz córka Marianny























 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz